Klub Szachowy Biała Królowa w Pruszczu Gdańskim
działa przy parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w
Pruszczu Gdańskim.

Historia

Wielki projekt. Historia ....tak, historia, zarówno ta, która bezpowrotnie minęła, ale i obecna, stale pisana przez życie, to przecież dwie zasadniczo różne sprawy. Mógłbym napisać po prostu, że klub powstał w 2007 roku i dalej zgodnie ze scenariuszem znanym Państwu z innych stron szachowych, ale tak nie zrobię, będę oryginalny, a ta oryginalność, to przede wszystkim obowiązek pisania prawdy zarówno o tym, co już za nami, jak i o tym, co jest teraz oraz o tym, co jeszcze przed nami.

Kolęda AD 2006 r. Wcześniej niż zazwyczaj u progu domowych drzwi stanął ks. Stanisław Łada, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Pruszczu Gdańskim. „Wpadłem jak śliwka w kompot”- pomyślałem, ponieważ na stole zamiast krucyfiksu, wody święconej i kropidła leżała po prostu szachownica, na której ustawiona była końcówka partii Alechin - Capablanca. Sprawnym ruchem ręki zamierzałem szybko usunąć szachownicę ze stołu, lecz ksiądz, obserwując moje niezgrabne poczynania, spokojnym, acz stanowczym głosem zabronił mi tego, mówiąc :
- Proszę nie niszczyć pozycji, zaczęta partia musi zostać dograna do końca, wszystko, co ma swój początek musi mieć swój koniec.
Prawdę mówiąc, mam nadzieję, że ksiądz wybaczy mi moją szczerość, całą kolędę rozmawialiśmy najpierw o samych szachach, potem zaś o wielkich szachistach, o młodzieży i o nurtujących nas problemach współczesnego świata. Koniec końców, ksiądz zaproponował mi, abym poprowadził szkółkę szachową, utworzoną przy jego parafii. Zgodziłem się niezwłocznie i z entuzjazmem przystąpiłem do pracy.

Jednak po jednej z pierwszych wizyt księdza na lekcjach szachowych, zrozumiałem, że ma on dla mnie oprócz nauki szachów jeszcze inne zadanie, miałem też krzewić wśród młodych ludzi dyscyplinę, wpajać im zasady dobrego wychowania, uczyć ich szacunku do starszych oraz szacunku dla ludzkiej godności, nauczać pokory oraz zaszczepić im miłość do Boga i Ojczyzny. Zadanie niełatwe, ale i nie niewykonalne. Modlitwa przed rozpoczęciem zajęć szachowych stała się zatem naszym obowiązkiem. Czy ktoś pamięta jeszcze takie nazwiska jak Nowak, Prochownik, Przegenda, Kutt? Zapewne nic one nikomu nie mówią, ale dla mnie są bardzo ważne, bo to moi pierwsi uczniowie, z którymi przecierałem ścieżki salonów szachowych. Ciężko się to wszystko wspomina, bo jako szkółka, czyli niezrzeszeni, nie byliśmy akceptowani przez ówczesny Pomorski Związek Szachowy. W formularzach zgłoszeniowych wykreślana była nazwa "Parafialny klub Szachowy", a zastępowano go nazwą szkoły, do której dzieci wówczas uczęszczały. Nigdzie nie traktowano nas poważnie.

Ten letarg trwał prawie 10 miesięcy, a młodzież, którą z takim oddaniem kształciłem, została wchłonięta przez inne kluby, które posiadały statut prawny. Ktoś może zadać pytanie, czy był to czas stracony? Nie umiem na nie odpowiedzieć jednoznacznie, ale mogę śmiało stwierdzić, że na pewno był to czas wzmożonej nauki, nie tylko dla dzieci. Zrozumiałem również wtedy, że taki stan rzeczy nie może dłużej funkcjonować. Po śmierci J.O.Cierpickiego, który prowadził klub "Jantar" Pruszcz Gdański, szachy juniorskie w Pruszczu Gdańskim uległy faktycznie unicestwieniu, nastał ogromny marazm i próżno dziś szukać choćby jednego juniora na liście startowej turnieju, który wyszedł w owym czasie z rąk tego wielkiego trenera, dla którego szachy nie były tylko szachami, były jego całym życiem. Nie dane mi było dobrze poznać pana Cierpickiego, nasze drogi skrzyżowały się bowiem zaledwie parę razy, ale podczas tych kilku spotkań zorientowałem się szybko, w czym tkwiła siła sukcesu juniorów szkolonych przez pana Jerzego. Z cała stanowczością mogę stwierdzić, że było to wręcz fanatyczne przekonanie, że każdy jego zawodnik, nawet ten o najmniejszym potencjale, może odnieść sukces.

Pewnego dnia usłyszałem rozmowę pana Jerzego z jednym z jego podopiecznych. Nie będę ukrywał, że wywarła ona na mnie spore wrażenie. Zapytał on swojego zawodnika, co porabia w ciągu dnia i czy spędza na treningu tyle godzin, ile wcześniej zakładali, po chwili również upomniał go, że w czasie partii szachowej mógłby nie podpierać głowy rękoma, bo to brak szacunku z jego strony dla przeciwnika. Uczeń zareagował na reprymendę z pokorą, przepraszając i zapewniając , że taka sytuacja więcej się już nie powtórzy. Powiem szczerze, bardzo spodobała mi się zarówno postawa lektora, jak i samego ucznia. Niby zwykłe pouczenie, ale w jak mądry i skuteczny sposób przedstawione.

Wcześniej już wspomniałem o wizji nauki szachów połączonej nierozerwalnie z wychowaniem młodzieży, którą to nakreślił mi człowiek, który to wszystko zapoczątkował, wielki lektor, Mont Everest pielęgnacji sztuki szachowej, jeszcze lepszy kaznodzieja - ksiądz Stanisław Łada. Później sprawy potoczyły się błyskawicznie, stworzono wspólnie plan "Wielkiego Projektu" i w końcu zarejestrowano nasz klub w Pomorskim Związku Szachowym pod nazwą UKKS BIAŁA KRÓLOWA PRUSZCZ GDAŃSKI. Projekt zakładał też, aby w okresie 5-letnim "wychować" przynajmniej trójkę finalistów mistrzostw Polski juniorów w szachach klasycznych oraz by prowadzić skauting w szkołach z Pruszcza Gdańskiego oraz przyległych do miasta gminach, w celu skutecznego rywalizowania z Drapolem-Jantar Pruszcz Gdański i przejęcia po jakimś czasie wiodącej roli w naszym mieście. Jesienny turniej szachowy o Puchar Burmistrza Pruszcz Gdańskiego, który organizujemy corocznie w listopadzie, stał się naszą wizytówką.

Można się pochwalić, że ze sportowego punktu widzenia plan ten został zrealizowany w 100%. To krzepiące i budujące. Zastosowane metody wychowawcze również przyniosły pożądany skutek, ponieważ większość naszych uczniów jest wzorcowo postrzegana zarówno w środowisku szachowym, jak i poza nim. Nasza "starszyzna" działa bowiem w wolontariacie, udziela się także na forum publicznym i jest wzorem do naśladowania dla najmłodszych nie tylko w naszym klubie. Czy może być coś przyjemniejszego dla trenera, jak usłyszenie stwierdzenie jednego z postronnych uczestników, że z daleka widać, jak maszerują zawodnicy UKKS Biała Królowa, bo zawsze idą w jednym spójnym szeregu, bo zawsze kroczą prawą stroną chodnika, bo zawsze podążają razem, obok siebie, ramię w ramię, nigdy zaś osobno.

W marcu tego roku, odbędą się nowe wybory do Rady Nadzorczej naszego klubu. Planujemy w zdecydowany sposób poszerzyć naszą dotychczasową działalność reklamową, aby być rozpoznawalnym nie tylko w województwie pomorskim, ale również w innych zakątkach naszego kraju. Mamy ambitne plany, ale doskonale wiemy, że możemy być jeszcze bardziej operatywni i kreatywni, mamy również cichą nadzieję, że w przyszłości będziemy "dostarczać" coraz większej liczby juniorów do kadry województwa pomorskiego. Robimy to oczywiście dla nas samych, ale również dla naszego regionu, aby postrzegano nas jako prężny ośrodek szachowy w Polsce.

Dość już posuchy i zaklinania sukcesu. Włodarze Pomorskiego Wojewódzkiego Związku Szachowego! Zwracam się teraz do Was – pamiętajcie o wszystkich klubach i ich wychowankach, rządźcie mądrze i sprawiedliwie, wyciągajcie także lekcje z historii, jaką pozostawili Wam w spadku Wasi poprzednicy, niech prywatne interesy i rozgrywki nie przesłaniają Wam tego, co w naszej działalności zdaje się być najważniejsze, mianowicie dobra ogółu w całym tego słowa znaczeniu. Słowa to mocne, ale i szczere, mające służyć przede wszystkim dobru, a nie krytyce. Dziękujemy rodzicom zawodników z innych klubów szachowych za miłe słowa, dziękujemy również za słowa krytyki, które tak bardzo mobilizują nas do podjęcia jeszcze większego wysiłku.

Ta historia nie może zakończyć się w inny sposób, jak złożeniem podziękowań na ręce naszego prezesa ks.Stanisława Łady, podziękowań dla rodziców za tworzenie domowego klimatu zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz klubu. Podziękowania należą się również samym zawodnikom za ciężką pracę, za nadludzką mobilizację, kiedy o to prosiłem, za to, że po prostu jesteście, bez Was mnie by tu nie było. Jestem dumny, że mogę być trenerem tak wyjątkowego klubu.

z szachowym pozdrowieniem
Tomasz Hajduk




Designed by: business site hosting dot-IN reseller Valid XHTML and CSS.   Changed & hosted by 3AP